Moja pierwsza publikacja o książce "Konkurs na żonę". Pierwszy raz widzę w książce motyw konkursu i jest to bardzo miłe zaskoczenie w całej historii, całość wypada rewelacyjnie i przyjemnie.




Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. w poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan "Żona". Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego mężczyzny. Jednak misternie przygotowany plan matrymonialny niespodziewania wymyka się spod kontroli.


Hugo to młody prawnik , któremu plany na przyszłość pokrzyżował wuj za pomocą testamentu. Mężczyzna ma przed trzydziestymi urodzinami mieć żoną i spłodzić dziecko to jest warunek otrzymania po wuju majątku zapisanego w testamencie. Dwaj kumple (Hugo i Adam) postanawiają w jakiś sposób rozwiązać ten problem. 
W wyniku kosztownego pomysłu "Konkurs na żonę" Hugo poznaję Łucję, biedną dziewczynę. Dziewczyna jest młoda wychowana przez babcie na wsi, bo jej rodzice zginęli w wypadku, a dziadek zmarł nagle w dniu pogrzebu swojej córki i zięcia.  Dziewczyna chce coś osiągnąć, a jej babcie żyje skromniutko. Łucja pochodzi  z innego świata niż Hugo, młody prawnik ma wystawne życie eleganckie mieszkanie, które by zachwyciło nie jedną osobę.

Hugo z Łucją miał zjeść tylko kolację, ale relacja się rozwinęła i dziewczyna bardzo szybko uległa czarowi przystojnego prawnika. Dziewczyna wie o intercyzie, ale nie podejrzewa czemu jej kochany mężczyzna tak się śpieszy. Wiadomo że wkrótce wszystko się wyda ale to kwestia czasu kiedy gdzie i jak się to skończy czy będą emocje miłosne czy to się wszystko szybko rozejdzie jak się zaczęło? Te pytania możemy sobie teraz zadać ale jak będzie się dowiemy prawdopodobnie w drugiej książce.


Książka będzie miała kontynuacje z tego co wiem i już nie mogę się doczekać. Autorka zostawiła historie w dramatycznym momencie i nic nie wiadomo, bywa i tak. Wszystko jest jak z bajki może się wydawać, bo on piękny i bogaty, a ona śliczna i biedna. Historia ma swój urok, chodź na początku ciężko było przywyknąć do stylu książki, a zatem później nie można było się od niej oderwać nie przeczytając do końca. A na końcu była niespodzianka bo historia się nie skończyła w tej książce, na kontynuacje trzeba poczekać.
Autorka zainspirowała mnie ta książką i mam nadzieje że dalsze losy tej dwójki będą tak inspirujące i ciekawe, bo historia rozwinęła się na dobre. Ma sceny z przyszłości, zaskakujące zwroty akcji , miłosne.: jest rewelacyjną książka dla kobiet moim zdaniem i jest zabawną powieścią chodż początek nie zapowiadał się za dobrze.  

Za egzemplarz pożyczony do przeczytania dziękuje bardzo blogerce viktolandia.blogspot.com 

   

Komentarze

  1. Ależ proszę bardzo! Jak będziesz chciała więcej przygód, to wiesz gdzie szukać :)

    Powodzenia w blogowaniu! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę pamiętać kochana :-)
      Dziękuję Ci :-*

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty